29 Lut

Jadowniki Niezłomnym – Dziękujemy

DSC_0785Ubiegła niedziela 28 lutego przeszła do historii. Emocje już opadły, ale ten dzień pozostanie w pamięci. Był on bardzo wyjątkowy i szczególny. Tego dnia mieszkańcy Jadownik oraz okolicznych miejscowości uczcili pamięć „Żołnierzy Wyklętych”, żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Jadowniki, jako jedna z nielicznych miejscowości w województwie małopolskim uczestniczyła w ogólnopolskim Biegu „Tropem Wilczym”. Nasza miejscowość była również wpisana do Narodowych Obchodów tego święta, nad którym patronat objął Prezydent RP Andrzej Duda. Nie sposób w tym miejscu wszystko opisać, aby oddać dokładnie klimat i atmosferę tamtego dnia. Mieszkańcy, którzy byli świadkami i uczestnikami tych wydarzeń doskonale wiedzą, o czym myślę. Chciałbym jednak w tym tekście skupić się na inicjatorach tych wydarzeń i organizatorach. Niekwestionowanym pomysłodawcą i osobą, która zabiegała o organizację Dnia Żołnierzy Wyklętych w Jadownikach był i jest oczywiście Sołtys, Jarosław Sorys. To on od trzech lat prowadzi obchody tego święta wspólnie z Radą Sołecką.

W tym roku obchody były organizowane wspólnie z Gminą Brzesko, którą reprezentował Burmistrz Grzegorz Wawryka. Dodatkowo nad biegiem „Tropem Wilczym” czuwał Brzeski Klub Biegacza VICTORIA i Michał Fudala. Wielką pracę obok Jarosława Sorysa wykonali członkowie Rady Sołeckiej: Jadwiga Dadej, Marysia Rojkowicz (zawsze niezastąpione i zawsze w cieniu) Bartłomiej Turlej ze swymi harcerzami, Wiesław Piasecki, Zbigniew Serwatka, Maciej Podobiński oraz ja, jako Michał Krzywda. Do przygotowań włączyła się również jak zawsze żona Sołtysa, Alicja Sorys. Warto podkreślić, że przygotowania trwały od listopada 2015 roku. Chociaż wiele osób nadal podchodzi do historii „Żołnierzy Wyklętych” z dystansem to warto podkreślić, że nie ma bohaterów i ludzi bez skazy. Każdy z nas ma jakieś wady i popełnia błędy. Dlatego też pamięć i cześć o tych ludziach powraca. Nie chcę z patosem podchodzić do ich historii, jako jednostek, ale wolę podchodzić do ich historii, jako historii grupy, grupy żołnierzy, którzy pomimo wszystko chcieli walczyć o moją, naszą przyszłość. Sam osobiście wolę o nich mówić żołnierze Niezłomni. Kiedy żyli prawem wilka i walczyli byli Wyklętymi, teraz niech będą Niezłomnymi. Ważne jest jednak, aby jednostkowe historie, wydarzenia oraz wybryki nie przewyższały historii prawdziwych bohaterów jak chociażby rtm. Witolda Pileckiego, którego obecnie imię nosi Skwer Pamięci w Jadownikach.

Od samego początku, kiedy było mi dane swoją pracą i zaangażowaniem tworzyć wspólnie tą imprezę miałem poczucie dobrze spełnionego obowiązku i dobrze wykonanej „roboty”. Wielki szacun dla młodych artystów z Jadownik: Aleksandry Dzieńskiej, Izabeli Sachy, Mateusza Kopińskiego, Łukasza Rojkowicza oraz Michała Jakubowskiego z zespołem. Brawo młodzi kibice – Żołnierze Niezłomni mieli niewiele więcej lat od Was, kiedy przeciwstawiali się sowieckiej władzy. Podziękowania dla oświetleniowców: Dawida Ducha i Michała Piękosza, dla dźwiękowców z Krzysiem Szydłowskim na czele. Dziękuję Wam za to i dziękuję w swoim imieniu mieszkańcom, którzy docenili naszą pracę i potwierdzili to obecnością podczas biegu oraz na wieczornej uroczystości w Domu Ludowym. Dziękuję Ci Jarku za ten czas i dziękuję Wam koleżanki i koledzy z Rady Sołeckiej. Ten fakt wspólnoty i działania razem powinien być budujący oraz być przykładem do tworzenia wielu fantastycznych inicjatyw. Nie zmarnujmy tego.

Michał Krzywda